Zagraj w grę „Apacze i Komancze” i zostań władcą prerii! Gracze są wodzami indiańskich plemion, które walczą ze sobą o dominacje na prerii. Będą zdobywać cenne zasoby, które pozwolą im na budowę nowych obozów oraz czółen i umożliwią dalszą ekspansję. Wygra gracz, którego szczep zdobędzie terytoria dostarczające najwięcej bizonów, łososi i indyków. „Apacze i Komancze” to gra strategiczna wymagająca planowania i zarządzania zasobami. Nieustanna rywalizacja z innymi graczami o najmniejszy nawet kawałek terytorium sprawia, że w każdym momencie gry trzeba bardzo uważnie dysponować swoimi indiańskimi wojownikami i przewidywać posunięcia rywali.
Jak graliśmy:
Co myśli Agnieszka: słabe, jeżeli mam wybór wezmę coś innego (5 / 10)
Co myśli Bartek: niech zostanie w kolekcji, można co jakiś czas zagrać (7 / 10)
Przygotowanie Gra Apacze i Komancze na pierwszy rzut oka nie wydawała się zbyt skomplikowana czy wyrafinowana. Każdy gracz otrzymuje tor punktacji będący jednocześnie kartą pomocy, kilka kostek (reprezentujących robotników) i kilka tekturowych żetonów. Warto trzymać zestawy dla poszczególnych graczy w osobnych woreczkach - skraca to znacznie przygotowanie. Żetony są dość cienkie, jedynie kafelki terenu wykonano w nieco lepszej jakości. Natomiast ikon nie ma zbyt wiele więc bizona można łatwo odróżnić od pstrąga i indyka.
Gra Zasady gry są proste. Na początku tury dobieramy kafelek terenu, który należy dołożyć do mapy w jednej z czterech akcji. Jednocześnie wtedy na planszę wędrują robotnicy - Indianie. W pozostałych akcjach można Indian przemieszczać albo wykorzystywać ich do rozbudowy tipi czy canoe, płacąc jednocześnie zasobami zwierząt. Poziom tipi wskazuje gracza, który dominuje na danym rodzaju terenu - i który otrzymuje znajdujące się tam zasoby w nagrodę. Wbrew oczekiwaniom gra wymaga dość przemyślanego planowania naprzód. Należy odpowiednio balansować między wydawaniem i otrzymywaniem zasobów. Jest też nieco negatywnej interakcji. I tak chociaż gra z wyglądu sugerowała, że dość szybko się jej pozbędziemy, to jest na tyle przyjemna, że została. Niewiele jest gier w przyjemny sposób wprowadzających worker placement.
Recenzje gry Apacze i Komancze na Youtube
Game Troll TV
Gradanie
Granie w chmurach
Granie w chmurach
Graszki
PolterTV
Co warto wiedzieć?
BGG:
Ocena: 6.29 / 10
PLANSZEO:
Ocena: 6 / 10
Trudność:
od 10 lat praktycznie niezależna językowo BGG: 2.73 / 5
Instrukcja:
stron: 8
Mikroinstrukcja:
Cena:
aktualna: 60 - 100 zł trend cenowy:wartość przed premierą dotyczy przedsprzedaży
Co myślisz?
przesuń suwaki i dodaj swoją opinię
klimat: 6 (ocen: 0)
losowość: 6 (ocen: 0)
emocje: 6 (ocen: 0)
niedosyt: 6 (ocen: 0)
estetyka: 6 (ocen: 0)
Dodaj opinię
Wydanie:
autorzy: Michael Kiesling; Wolfgang Kramer rok wydania: 2006 wydano w Polsce: 2014-10-31 wydawnictwo: Egmont
słabe, jeżeli mam wybór wezmę coś innego (5 / 10)
niech zostanie w kolekcji, można co jakiś czas zagrać (7 / 10)
Przygotowanie
Gra Apacze i Komancze na pierwszy rzut oka nie wydawała się zbyt skomplikowana czy wyrafinowana. Każdy gracz otrzymuje tor punktacji będący jednocześnie kartą pomocy, kilka kostek (reprezentujących robotników) i kilka tekturowych żetonów. Warto trzymać zestawy dla poszczególnych graczy w osobnych woreczkach - skraca to znacznie przygotowanie. Żetony są dość cienkie, jedynie kafelki terenu wykonano w nieco lepszej jakości. Natomiast ikon nie ma zbyt wiele więc bizona można łatwo odróżnić od pstrąga i indyka.
Gra
Zasady gry są proste. Na początku tury dobieramy kafelek terenu, który należy dołożyć do mapy w jednej z czterech akcji. Jednocześnie wtedy na planszę wędrują robotnicy - Indianie. W pozostałych akcjach można Indian przemieszczać albo wykorzystywać ich do rozbudowy tipi czy canoe, płacąc jednocześnie zasobami zwierząt. Poziom tipi wskazuje gracza, który dominuje na danym rodzaju terenu - i który otrzymuje znajdujące się tam zasoby w nagrodę. Wbrew oczekiwaniom gra wymaga dość przemyślanego planowania naprzód. Należy odpowiednio balansować między wydawaniem i otrzymywaniem zasobów. Jest też nieco negatywnej interakcji. I tak chociaż gra z wyglądu sugerowała, że dość szybko się jej pozbędziemy, to jest na tyle przyjemna, że została. Niewiele jest gier w przyjemny sposób wprowadzających worker placement.