Czas na wspaniałe wydarzenie zorganizowane przez władcę Wielkiej Prapuszczy! Po zawarciu wielu wspaniałych sojuszy i umocnieniu swojej pozycji Żubr organizuje wspaniały bal, na którym chce wprowadzić do świata arystokracji księżniczkę Żubrzycę. Na bal zaprasza znamienitych gości z całego świata.
W trakcie rozgrywki wcielacie się w uczestników balu i staracie się wkupić w łaski najdostojniejszych gości, by zapewnić sobie korzystne kontakty. Pomoże wam w tym składanie obietnic, dzięki którym zdobędziecie przychylność zaproszonych gości. Kto opuści bal w najlepszym towarzystwie? A kto padnie ofiarą skandalu?
Zwycięzcą zostanie gracz, który najlepiej wykorzysta sytuację i pozyska najbardziej prestiżowe kontakty, a przy tym nie straci swojego majątku. Bądź więc sprytny i rozsądnie rozporządzaj swoimi zasobami. Nie szastaj nimi, bo na koniec gry najbiedniejszy gracz zostanie wykluczony z towarzyskiej śmietanki i nie będzie brany pod uwagę przy liczeniu punktów. Sprawdźcie się w najlepszej grze licytacyjnej, uwielbianej przez graczy!
Jak graliśmy:
Co myśli Agnieszka: niech zostanie w kolekcji, można co jakiś czas zagrać (7 / 10)
Co myśli Bartek: dobra gra, lubię ją, ma swoją specyfikę (8 / 10)
Przygotowanie Grze Bale i Skandale na pewno nie można odmówić niesamowitego wyglądu. Grafiki są prześliczne (szczególnie karty postaci - zwierząt zaproszonych na bal). Z tym balem natomiast jest nieco słabiej, bo fabuła moim zdaniem nieco jest bez sensu. Odkrywamy ze wspólnego stosu karty postaci (fabularnie przychodzą one na bal), a my chcemy je wylicytować (przekabacić?) za pomocą... listów? Walutą są tu karty z listami, które nijak nie są pasują do tego wątku. Same karty oczywiście są wykonane perfekcyjnie, im wyższy nominał, tym bardziej zdobiony jest taki list. Temat właściwie jest i tak bez znaczenia, bo skupiamy się na wartościach (chociaż udaje się czasem podpuścić przeciwników, żeby bili się o niską kartę, przecież jest śliczna). Jednak koncepcja balu - w tym tytuł gry - mi zgrzyta. Dobrym (i wygodnym) pomysłem było zróżnicowanie wielkości kart. Postacie to duże, mniej więcej pokerowe karty, natomiast listy (każdy gracz dostaje paczkę tych samych nominałów, tylko w innym kolorze) są znacznie mniejsze. Dzięki temu nie mieszają się w pudełku, warto też trzymać je w koszulkach (pudełko jest odrobinę za duże, więc się spokojnie zmieszczą).
Gra Bale i Skandale to gra licytacyjna. Mimo że grafiki na kartach to majstersztyk, jak już wspominałem - podczas gry w ogóle nie zwraca się na nie uwagi. Istotna jest tylko wartość w górnym lewym rogu. Odkrywana jest karta z wierzchu stosu (postaci), a następnie gracze zagrywają karty swoich listów (czyli w praktyce płacą za przejęcie tej postaci). Każdy ma te same karty listów, o wartościach w przedziale 1-25. Postacie również mają różne wartości (od 1 do 10) i ta ich wartość punktuje na koniec gry (za zdobyte karty). Oczywiste jest, że o karty o najwyższej wartości licytacja będzie najbardziej zacięta. Są jednak kwestie, które to znacząco utrudniają. Po pierwsze podczas licytacji można zagrać tylko jedną kartę. Czyli gdy mam karty 2, 3, 4, 10, 15 i 20, a przeciwnik zagrał 4 to muszę pozbyć się 10, a nie 2+3. Po drugie zagrane karty odrzuci z gry tylko gracz, który ją wylicytował (natomiast reszta, co spasowała, zabiera je z powrotem). W teorii można blefować i podbijać stawkę o słabą postać (żeby pozbawić przeciwnika kart), a potem się wycofać - ale w praktyce jest to mało skuteczna metoda i można więcej stracić niż zyskać. Po trzecie jest kilka kart specjalnych, które są bardzo cenne (mnożą uzyskane punkty x 2) oraz kilka kart negatywnych (na przykład mnożą uzyskane punkty x 1/2). W tym przypadku licytujemy o to, żeby nie otrzymać karty (kto pierwszy spasuje, zabiera ją, a wszystkie karty odpadają). Warto trzymać najwyższe nominały jak najdłużej w zapasie. No i po czwarte i najbardziej wredne, gracz, który na koniec gry posiada najmniej kart listów, przegrywa bez względu ile postaci zebrał i ile punktów zdobył. Zatem zakup cennej karty za wszelką cenę zwykle pozbawia szansy na wygraną. Jeżeli ktoś poszukuje do kolekcji gdy z licytacją, to jest to bardzo fajna propozycja. Natomiast dostaje się dokładnie to, co widać - nie ma tutaj jakiejś wybitnej głębi rozgrywki, bogactwa zawartości czy innowacyjnych mechanizmów.
Plusy i minusy - multiwersum opinii:
Zbuduj własną recenzję! Każdy kafelek to jedna kwestia, która pojawia się w recenzjach planszówek. Uważasz, że jest to zaleta gry Bale i skandale - postaw plusa (kolor zielony). Jeżeli to wada, daj minusa (kolor czerwony). Żółte kafelki pojawią się wtedy, gdy będzie podobna liczba głosów na plus i na minus, a kiedy kwestia nie ma znaczenia lub nikt jeszcze jej nie wybrał - będzie kolor szary. Jeżeli Twoja ocena przeważy, kafelek od razu zmienia kolor.
w trybie edycji kliknij / na kafelku
→Wykonanie
Wygląd graficzny
Jakość wykonania komponentów
Czytelność symboli
Organizacja pudełka, wypraska
Szybkość rozkładania i składania
Gra zajmuje niewiele miejsca na stole
Opłacalność ceny do zawartości
↓
→Nauka zasad
Przyjazna i zrozumiała instrukcja
Poziom skomplikowania zasad
Różnorodność elementów gry
Niewiele zasad do pamiętania i liczenia
Przydatne karty pomocy
Łatwy powrót po przerwie
Niski próg wejścia / przystępna gra
↓
→Dopasowanie
Dopracowany balans elementów, frakcji
Dobra gra solo (i dobra automa)
Dobra gra dwuosobowa
Dobra gra w dużych grupach (4+)
Możliwość zróżnicowania poziomu trudności
Odpowiedni wzrost trudności podczas gry
Gra jest kompletna bez kupowania dodatków
↓
→Interakcja
Odpowiedni poziom losowości, kontrola nad nią
Szansa na wygraną do końca
Przyjemna interakcja z innymi graczami
Dopracowana rywalizacja (bez frustracji)
Dopracowana kooperacja (temat gracza alfa)
Dopracowanie mechanik ukrytych elementów/ról
Towarzyski charakter rozgrywki
↓
→Wrażenia
Odczuwalny klimat gry
Spójność wyglądu, mechaniki i tematyki
Odczuwalne emocje, też napięcie i niepewność
Duża regrywalność
Różnorodność dróg do zwycięstwa
Możliwość wczucia się w rozgrywkę
Innowacyjny charakter gry
↓
→Rozgrywka
Odpowiednio dobrany czas rozgrywki
Płynność gry (bez przestojów)
Głębia strategiczna, planowanie ruchów do przodu
Dopieszczenie mechanik
Decyzyjność, poczucie że mam wpływ na grę
Satysfakcjonujące zależności i kombosy
Ogólne zadowolenie z gry
↓
Gra Bale i skandale na Youtube (8):
Poniżej znajdują się youtu-recenzje większości kanałów o planszówkach, które można od razu obejrzeć. Nie ma znanej Ci recenzji albo nawet całego kanału? Napisz do nas (adres w stopce).
Amator Planszówek
Amator Planszówek
Argo nawija
Argo nawija
Board Games TV
Dzieciaki Testują
Planszówki na stół
Planszówki na stół
Co warto wiedzieć?
BGG:
Ocena: 7.2 / 10
PLANSZEO:
Ocena: 7 / 10
POCZTA PLANSZÓWKOWA:
Popularność gry Bale i skandale wynosi 8%. Spróbuj!
Trudność:
od 10 lat praktycznie niezależna językowo BGG: 1.48 / 5
Instrukcja:
stron: 6 przyjazna do czytania
Cena:
od 43 do 60 zł trend cenowy:wartość przed premierą dotyczy przedsprzedaży
Co myślisz?
przesuń suwaki i wybierz Zapisz
klimat: 2 (ocen: 1)
losowość: 3 (ocen: 1)
emocje: 7 (ocen: 1)
niedosyt: 4 (ocen: 1)
estetyka: 9 (ocen: 1)
Zapisz
Wydanie:
autorzy: Reiner Knizia rok wydania: 1995 wydano w Polsce: 2024-04-03 wydawnictwo: Muduko
Graczy:
3 4 (rekomendowane) 5
Czas gry:
do 30 minut
Wymiary:
wielkość pudełka: mini wymiary pudełka: 16 x 13 x 2.2 cm waga: 0.22 kg koszulki: 55 x 75 mm
Tematyka:
przyroda / rośliny / zwierzęta / natura
Tryb:
rywalizacja
Elementy:
karty
Rodzaj:
towarzyskie | karcianki
gry na fali popularności innej gry
Mechaniki:
zarządzanie ręką hand management
Mechanizmy:
walka między wszystkimi graczami
licytacje / aukcje ladder climbing
uzyskaj liczbę punktów / rund
Kategorie:
PLANSZEO: Gra karciana, Zarządzanie ręką kart
BGG: Auction / Bidding, Auction: Turn Order Until Pass, Constrained Bidding, Hand Management, Card Game, Family Games, Series: Bookshelf (Gryphon Games), Theme: Art style – Art Nouveau
niech zostanie w kolekcji, można co jakiś czas zagrać (7 / 10)
dobra gra, lubię ją, ma swoją specyfikę (8 / 10)
Przygotowanie
Grze Bale i Skandale na pewno nie można odmówić niesamowitego wyglądu. Grafiki są prześliczne (szczególnie karty postaci - zwierząt zaproszonych na bal). Z tym balem natomiast jest nieco słabiej, bo fabuła moim zdaniem nieco jest bez sensu. Odkrywamy ze wspólnego stosu karty postaci (fabularnie przychodzą one na bal), a my chcemy je wylicytować (przekabacić?) za pomocą... listów? Walutą są tu karty z listami, które nijak nie są pasują do tego wątku. Same karty oczywiście są wykonane perfekcyjnie, im wyższy nominał, tym bardziej zdobiony jest taki list. Temat właściwie jest i tak bez znaczenia, bo skupiamy się na wartościach (chociaż udaje się czasem podpuścić przeciwników, żeby bili się o niską kartę, przecież jest śliczna). Jednak koncepcja balu - w tym tytuł gry - mi zgrzyta. Dobrym (i wygodnym) pomysłem było zróżnicowanie wielkości kart. Postacie to duże, mniej więcej pokerowe karty, natomiast listy (każdy gracz dostaje paczkę tych samych nominałów, tylko w innym kolorze) są znacznie mniejsze. Dzięki temu nie mieszają się w pudełku, warto też trzymać je w koszulkach (pudełko jest odrobinę za duże, więc się spokojnie zmieszczą).
Gra
Bale i Skandale to gra licytacyjna. Mimo że grafiki na kartach to majstersztyk, jak już wspominałem - podczas gry w ogóle nie zwraca się na nie uwagi. Istotna jest tylko wartość w górnym lewym rogu. Odkrywana jest karta z wierzchu stosu (postaci), a następnie gracze zagrywają karty swoich listów (czyli w praktyce płacą za przejęcie tej postaci). Każdy ma te same karty listów, o wartościach w przedziale 1-25. Postacie również mają różne wartości (od 1 do 10) i ta ich wartość punktuje na koniec gry (za zdobyte karty). Oczywiste jest, że o karty o najwyższej wartości licytacja będzie najbardziej zacięta. Są jednak kwestie, które to znacząco utrudniają. Po pierwsze podczas licytacji można zagrać tylko jedną kartę. Czyli gdy mam karty 2, 3, 4, 10, 15 i 20, a przeciwnik zagrał 4 to muszę pozbyć się 10, a nie 2+3. Po drugie zagrane karty odrzuci z gry tylko gracz, który ją wylicytował (natomiast reszta, co spasowała, zabiera je z powrotem). W teorii można blefować i podbijać stawkę o słabą postać (żeby pozbawić przeciwnika kart), a potem się wycofać - ale w praktyce jest to mało skuteczna metoda i można więcej stracić niż zyskać. Po trzecie jest kilka kart specjalnych, które są bardzo cenne (mnożą uzyskane punkty x 2) oraz kilka kart negatywnych (na przykład mnożą uzyskane punkty x 1/2). W tym przypadku licytujemy o to, żeby nie otrzymać karty (kto pierwszy spasuje, zabiera ją, a wszystkie karty odpadają). Warto trzymać najwyższe nominały jak najdłużej w zapasie. No i po czwarte i najbardziej wredne, gracz, który na koniec gry posiada najmniej kart listów, przegrywa bez względu ile postaci zebrał i ile punktów zdobył. Zatem zakup cennej karty za wszelką cenę zwykle pozbawia szansy na wygraną. Jeżeli ktoś poszukuje do kolekcji gdy z licytacją, to jest to bardzo fajna propozycja. Natomiast dostaje się dokładnie to, co widać - nie ma tutaj jakiejś wybitnej głębi rozgrywki, bogactwa zawartości czy innowacyjnych mechanizmów.