Odwieczny konflikt o nowe terytoria rozpalił wojenną pożogę w kolejnym świecie. Poprzez ogromne Ostia – bramy potworów – przyzwijcie hordy potężnych Kreatur i stoczcie ostateczną bitwę o dominację. Zwycięzca może być tylko jeden!
W trakcie rozgrywki naprzemiennie wykonujecie swoje tury, dążąc do zniszczenia wszystkich bram przeciwnika. Przywołujecie Kreatury na pole bitwy, aby atakowały bramy przeciwnika i broniły własnych.Grę natychmiast wygrywa ten z was, któremu jako jedynemu pozostała choć jedna niezniszczona brama.
Jak graliśmy:
Co myśli Agnieszka: słabe, jeżeli mam wybór wezmę coś innego (5 / 10)
Co myśli Bartek: dobra gra, lubię ją, ma swoją specyfikę (8 / 10)
Przygotowanie Gdy spojrzałem na pudełko i zawartość gry Ostium, pomyślałem "to łatwa gra". Po przeczytaniu instrukcji było "to trudna gra". Po rozgrywce natomiast wróciłem do "to łatwa gra". Ostium potrafi przestraszyć... Jest to typowy deck building wykorzystywany do pojedynku. Przypomina mi nieco Aeons End (zwłaszcza przez obecność bram), trochę Radlands. Podczas przygotowania tworzymy tor bitwy - 7 rzędów i 3 kolumny, w tym cztery rzędy pozostają puste (w nich - po dwa na gracza, bo domyślnie to gra dwuosobowa - będą wykładane karty do walki). Skrajne rzędy to karty bram, a środek to karty do zaznaczania aktualnej wytrzymałości tych bram. Każdy gracz dostaje 10 kart startowych, które nie mają ataku, ale generują środki na zakup nowych kart. Jest też zestaw dla trzeciego gracza i przy rozłożeniu wykorzystaliśmy rewersy tych kart, aby równo wyznaczyć puste rzędy. Oprócz tego jest rynek kart do zakupu, na którym są: wojownicy (odkrytych 6 kart, tani, uzupełniani na koniec tury gracza), elita, tzw. suwereni (odkryte 2 karty, kosztowni i silni, uzupełniani od razu), oraz tzw. pierwotni (łącznie 8 kart, nie mają ataku, ale wspierają i wykorzystują efekty sąsiadów). Grafiki na wszystkich kartach są przyjemne dla oka, ale też nieco szablonowe (nie ma żadnej, która by była jakaś charakterystyczna). No i karty się powtarzają. Pudełko jest w miarę kompaktowe (tzw. mogło by być lepiej), mieszczą się w nim karty w koszulkach - zwłaszcza, że do gry były dedykowane koszulki z grafiką gry na rewersie. To co wypadło najgorzej to wspomniana na początku instrukcja. Jej struktura jest czytelna, ale poprzez liczne efekty i wyjątki sprawia wrażenie, że robi się tu więcej niż w istocie. Konieczna jest też errata, bo bez niej przykładowo ikona w kształcie fali (pęd) nie ma sensu.
Gra Jest to to typowy pojedynek miedzy graczami (chociaż są osobne warianty na 1 i 3 osoby). Turę zaczynam z 5 kartami w ręku. Mogę je wykładać do walki albo (to umiejka danej karty) odrzucać i kupować za to silniejsze karty. Można to robić tyle razy, na ile starcza środków, tak samo karty można na polu walki dowolnie przesuwać i zamieniać, natomiast za odrzucenie wyłożonych kart się płaci. Podczas wykładania kart z ręki są też dodatkowe bonusy, na przykład zadanie punktów obrażeń dowolnej bramie czy usunięcie karty przeciwnika. Drugim etapem jest uzupełnienie rynku, a trzecim przeprowadzenie trzech ataków (w każdej z kolumn osobno). Atakuje zawsze karta z rzędu ataku, ale może być wspierana przez sąsiadów (jeżeli mają ten sam kolor) albo przez bramę (jeżeli jest ciąg kart w tym samym kolorze miedzy tą kartą i bramą). Jeżeli u przeciwnika jest obrońca, trzeba go najpierw pokonać, żeby pozostałe punkty ataku zadać bramie. Każda brama ma 15 punktów odporności, a gra się kończy, gdy przeciwnik straci wszystkie bramy. Ważna jest tutaj strategia, nie zawsze jest tak, że warto niszczyć przeciwnika (bo pojawi się miejsce na dołożenie silniejszego) czy nawet zniszczyć bramę (bo przeciwnik dostaje wtedy za darmo bardzo silną kartę; często lepiej osłabiać równomiernie bramy). Ważniejsze od zdobycia najsilniejszej karty na rynku jest zdobycie karty w kolorze karty, które są w walce - a najlepiej w ogóle pójście w specjalizację kart w określonych 1-2 kolorach, ponieważ w przypadku pasującego koloru sąsiada aktywowany jest nie tylko bonus z karty (po stronie sąsiada), ale też bonus z karty sąsiada (po stronie tej karty). Gdy talia kart się wyczerpie, bierzemy swoje karty odrzucone/pokonane - i tu kolejna cecha wpływająca na głebie gry - talia ta nie jest tasowana. Mimo, że jest możliwość "leczenia" bram, a nawet odbudowy już zniszczonych, to punkty spadają szybko i gra przebiega bardzo dynamicznie. Najważniejsze jest jak najszybsze wprowadzenie kart elity (tzw. suwerenów), trzeba też pamiętać o sąsiadach w tym samym kolorze. W moim odczuciu głębia gry jest zdecydowanie na plus, grafika (subiektywnie) na minus, kompaktowość na plus, opisanie zasad na minus, spójność rozgrywki na plus, innowacyjność na minus... Ciężko jednoznacznie ją sklasyfikować, ale to na pewno porządny, przemyślany tytuł i jak ktoś lubi pojedynki to bardzo przyjemnie się w niego gra.
Plusy i minusy - multiwersum opinii:
Zbuduj własną recenzję! Każdy kafelek to jedna kwestia, która pojawia się w recenzjach planszówek. Uważasz, że jest to zaleta gry Ostium - postaw plusa (kolor zielony). Jeżeli to wada, daj minusa (kolor czerwony). Żółte kafelki pojawią się wtedy, gdy będzie podobna liczba głosów na plus i na minus, a kiedy kwestia nie ma znaczenia lub nikt jeszcze jej nie wybrał - będzie kolor szary. Jeżeli Twoja ocena przeważy, kafelek od razu zmienia kolor.
w trybie edycji kliknij / na kafelku
→Wykonanie
Wygląd graficzny
Jakość wykonania komponentów
Czytelność symboli
Organizacja pudełka, wypraska
Szybkość rozkładania i składania
Gra zajmuje niewiele miejsca na stole
Opłacalność ceny do zawartości
↓
→Nauka zasad
Przyjazna i zrozumiała instrukcja
Poziom skomplikowania zasad
Różnorodność elementów gry
Niewiele zasad do pamiętania i liczenia
Przydatne karty pomocy
Łatwy powrót po przerwie
Niski próg wejścia / przystępna gra
↓
→Dopasowanie
Dopracowany balans elementów, frakcji
Dobra gra solo (i dobra automa)
Dobra gra dwuosobowa
Dobra gra w dużych grupach (4+)
Możliwość zróżnicowania poziomu trudności
Odpowiedni wzrost trudności podczas gry
Gra jest kompletna bez kupowania dodatków
↓
→Interakcja
Odpowiedni poziom losowości, kontrola nad nią
Szansa na wygraną do końca
Przyjemna interakcja z innymi graczami
Dopracowana rywalizacja (bez frustracji)
Dopracowana kooperacja (temat gracza alfa)
Dopracowanie mechanik ukrytych elementów/ról
Towarzyski charakter rozgrywki
↓
→Wrażenia
Odczuwalny klimat gry
Spójność wyglądu, mechaniki i tematyki
Odczuwalne emocje, też napięcie i niepewność
Duża regrywalność
Różnorodność dróg do zwycięstwa
Możliwość wczucia się w rozgrywkę
Innowacyjny charakter gry
↓
→Rozgrywka
Odpowiednio dobrany czas rozgrywki
Płynność gry (bez przestojów)
Głębia strategiczna, planowanie ruchów do przodu
Dopieszczenie mechanik
Decyzyjność, poczucie że mam wpływ na grę
Satysfakcjonujące zależności i kombosy
Ogólne zadowolenie z gry
↓
Gra Ostium na Youtube (11):
Poniżej znajdują się youtu-recenzje większości kanałów o planszówkach, które można od razu obejrzeć. Nie ma znanej Ci recenzji albo nawet całego kanału? Napisz do nas (adres w stopce).
GrAlutka
Gram Tadam
Granie w chmurach
Gry planszowe Łukasza i Pauliny
Gry planszowe Łukasza i Pauliny
On Table
Planszą po kostkach
Planszą po kostkach
Pogramy TV
Shop Gracz
SMGP Kości
Co warto wiedzieć?
BGG:
Ocena: 7.12 / 10
PLANSZEO:
Ocena: 7.2 / 10
Trudność:
od 12 lat praktycznie niezależna językowo BGG: 2.75 / 5
Instrukcja:
stron: 24 można napisać ją łatwiej
Mikroinstrukcja:
Cena:
od 82 do 82 zł trend cenowy:wartość przed premierą dotyczy przedsprzedaży
Co myślisz?
przesuń suwaki i wybierz Zapisz
klimat: 9 (ocen: 1)
losowość: 2 (ocen: 1)
emocje: 8 (ocen: 1)
niedosyt: 7 (ocen: 1)
estetyka: 7 (ocen: 1)
Zapisz
Wydanie:
autorzy: Marek Buczyński; Wojciech Szewczuk rok wydania: 2021 wydano w Polsce: 2021-05-18 wydawnictwo: Lacerta
Graczy:
1 2 (rekomendowane) 3
Czas gry:
do 45 minut
Wymiary:
wielkość pudełka: małe wymiary pudełka: 20.5 x 20.5 x 5 cm waga: 0.51 kg
Tematyka:
fantastyka / magia
Tryb:
rywalizacja
Elementy:
karty
kostki znaczniki / zasoby
Rodzaj:
bitewniaki | samodzielne gry bitewne skirmish battle
Mechaniki:
budowa talii deck building
Mechanizmy:
rynek / targowisko market
budowa silnika engine building
budowa trasy / połączeń route building / connections
opóźnienie wykonania akcji programming
walka między dwoma graczami / pojedynek
walka na karty card play conflict resolution
interakcja negatywna / atak
pozostań w grze / kto się nie pomyli
Kategorie:
PLANSZEO: Budowanie talii, Gra karciana, Tryb solo, Walka, Zarządzanie ręką kart, Fantasy
BGG: Deck, Bag, and Pool Building, Delayed Purchase, Hand Management, Open Drafting, Solo / Solitaire Game, Take That, Card Game, Fantasy, Fighting, Strategy Games, Players: Games with Solitaire Rules
słabe, jeżeli mam wybór wezmę coś innego (5 / 10)
dobra gra, lubię ją, ma swoją specyfikę (8 / 10)
Przygotowanie
Gdy spojrzałem na pudełko i zawartość gry Ostium, pomyślałem "to łatwa gra". Po przeczytaniu instrukcji było "to trudna gra". Po rozgrywce natomiast wróciłem do "to łatwa gra". Ostium potrafi przestraszyć... Jest to typowy deck building wykorzystywany do pojedynku. Przypomina mi nieco Aeons End (zwłaszcza przez obecność bram), trochę Radlands. Podczas przygotowania tworzymy tor bitwy - 7 rzędów i 3 kolumny, w tym cztery rzędy pozostają puste (w nich - po dwa na gracza, bo domyślnie to gra dwuosobowa - będą wykładane karty do walki). Skrajne rzędy to karty bram, a środek to karty do zaznaczania aktualnej wytrzymałości tych bram. Każdy gracz dostaje 10 kart startowych, które nie mają ataku, ale generują środki na zakup nowych kart. Jest też zestaw dla trzeciego gracza i przy rozłożeniu wykorzystaliśmy rewersy tych kart, aby równo wyznaczyć puste rzędy. Oprócz tego jest rynek kart do zakupu, na którym są: wojownicy (odkrytych 6 kart, tani, uzupełniani na koniec tury gracza), elita, tzw. suwereni (odkryte 2 karty, kosztowni i silni, uzupełniani od razu), oraz tzw. pierwotni (łącznie 8 kart, nie mają ataku, ale wspierają i wykorzystują efekty sąsiadów). Grafiki na wszystkich kartach są przyjemne dla oka, ale też nieco szablonowe (nie ma żadnej, która by była jakaś charakterystyczna). No i karty się powtarzają. Pudełko jest w miarę kompaktowe (tzw. mogło by być lepiej), mieszczą się w nim karty w koszulkach - zwłaszcza, że do gry były dedykowane koszulki z grafiką gry na rewersie. To co wypadło najgorzej to wspomniana na początku instrukcja. Jej struktura jest czytelna, ale poprzez liczne efekty i wyjątki sprawia wrażenie, że robi się tu więcej niż w istocie. Konieczna jest też errata, bo bez niej przykładowo ikona w kształcie fali (pęd) nie ma sensu.
Gra
Jest to to typowy pojedynek miedzy graczami (chociaż są osobne warianty na 1 i 3 osoby). Turę zaczynam z 5 kartami w ręku. Mogę je wykładać do walki albo (to umiejka danej karty) odrzucać i kupować za to silniejsze karty. Można to robić tyle razy, na ile starcza środków, tak samo karty można na polu walki dowolnie przesuwać i zamieniać, natomiast za odrzucenie wyłożonych kart się płaci. Podczas wykładania kart z ręki są też dodatkowe bonusy, na przykład zadanie punktów obrażeń dowolnej bramie czy usunięcie karty przeciwnika. Drugim etapem jest uzupełnienie rynku, a trzecim przeprowadzenie trzech ataków (w każdej z kolumn osobno). Atakuje zawsze karta z rzędu ataku, ale może być wspierana przez sąsiadów (jeżeli mają ten sam kolor) albo przez bramę (jeżeli jest ciąg kart w tym samym kolorze miedzy tą kartą i bramą). Jeżeli u przeciwnika jest obrońca, trzeba go najpierw pokonać, żeby pozostałe punkty ataku zadać bramie. Każda brama ma 15 punktów odporności, a gra się kończy, gdy przeciwnik straci wszystkie bramy. Ważna jest tutaj strategia, nie zawsze jest tak, że warto niszczyć przeciwnika (bo pojawi się miejsce na dołożenie silniejszego) czy nawet zniszczyć bramę (bo przeciwnik dostaje wtedy za darmo bardzo silną kartę; często lepiej osłabiać równomiernie bramy). Ważniejsze od zdobycia najsilniejszej karty na rynku jest zdobycie karty w kolorze karty, które są w walce - a najlepiej w ogóle pójście w specjalizację kart w określonych 1-2 kolorach, ponieważ w przypadku pasującego koloru sąsiada aktywowany jest nie tylko bonus z karty (po stronie sąsiada), ale też bonus z karty sąsiada (po stronie tej karty). Gdy talia kart się wyczerpie, bierzemy swoje karty odrzucone/pokonane - i tu kolejna cecha wpływająca na głebie gry - talia ta nie jest tasowana. Mimo, że jest możliwość "leczenia" bram, a nawet odbudowy już zniszczonych, to punkty spadają szybko i gra przebiega bardzo dynamicznie. Najważniejsze jest jak najszybsze wprowadzenie kart elity (tzw. suwerenów), trzeba też pamiętać o sąsiadach w tym samym kolorze. W moim odczuciu głębia gry jest zdecydowanie na plus, grafika (subiektywnie) na minus, kompaktowość na plus, opisanie zasad na minus, spójność rozgrywki na plus, innowacyjność na minus... Ciężko jednoznacznie ją sklasyfikować, ale to na pewno porządny, przemyślany tytuł i jak ktoś lubi pojedynki to bardzo przyjemnie się w niego gra.