
Piątka to szybka, kolorowa gra imprezowa dla 2-8 graczy. Znajdziecie tu wszystko, czego potrzeba do rozkręcenia planszówkowego wieczoru: proste zasady, konieczność przejrzenia przeciwników i pięknie wykonane, customowe kości zaprojektowane przez Silly Jellie, twórczynię grafik do Coatla. Gra składa się z dwóch rund, w czasie których każdy z was będzie musiał stworzyć skojarzenie dla każdej z pięciu par kości. Za każde takie skojarzenie otrzymacie 1 punkt, chyba że nie zostanie ono zaakceptowane przez pozostałych graczy. Ale uwaga! Jeżeli uda wam się stworzyć takie samo skojarzenie jak któryś z waszych przeciwników, otrzymacie za nie aż 2 punkty. Wielkie umysły myślą podobnie!
…i stwórz połączenia! Co może pasować do drapieżnika i sawanny? Lew, gepard, a może krokodyl? Baśń i woda? Może Mała Syrenka? A owoc i część ciała? No pewnie, że jabłko Adama! Tylko nie kombinuj zbyt mocno! Lepiej, żeby ktoś inny wpadł na to samo co ty. Wtedy dostaniesz więcej punktów!
Na początku niech każdy z was weźmie jedną kartkę z notatnika i zaopatrzy się w długopis. Następnie wybierzcie po jednej Płytce Słów i jednej kości z każdego koloru, Płytki umieśćcie na środku stołu, a niewykorzystane Kości i Płytki odłóżcie do pudełka. Teraz rzućcie pięcioma kośćmi i dopasujecie każdą z nich do pola na Płytce, zgodnie z kolorem i symbolem. Na końcu umieśćcie klepsydrę obok Płytek Słów. Skojarzenia czas zacząć!
Obróćcie klepsydrę i do dzieła! Teraz każdy z was ma 3 minuty, by znaleźć skojarzenia dla każdej z 10 możliwych kombinacji Kości. Żółta Kość znajduje się pod hasłem „Woda”, a Czerwona pod hasłem „Baśnie i legendy”. To co, może Mała Syrenka? Jeśli wpadniecie na jakieś skojarzenie, szybko zapiszcie je swojej kartce Notatnika. Kiedy czas dobiegnie końca, sprawdźcie, ile otrzymaliście punktów.
Każdy z was czyta kolejno swoje 10 skojarzeń, następnie dla każdego z nich wszyscy gracze głosują: tak lub nie. Skojarzenia, które uzyskały więcej głosów na tak, zostają dopuszczone, a za każde takie gracz otrzymuje 1 punkt. I teraz najlepsze: jeżeli co najmniej dwóch graczy stworzyło takie samo skojarzenie, każdy z nich otrzymuje za nie aż 2 punkty. Po odczytaniu wszystkich skojarzeń odwróćcie Płytki Słów i rozegrajcie drugą rundę dokładnie w taki sam sposób. Na końcu wygrywa gracz z największą liczbą punktów. Jeżeli jest remis, wygra ten z was, który będzie miał najwięcej Pasujących skojarzeń!
Zbuduj własną recenzję! Każdy kafelek to jedna kwestia, która pojawia się w recenzjach planszówek. Uważasz, że jest to zaleta gry Piątka - postaw plusa (kolor zielony). Jeżeli to wada, daj minusa (kolor czerwony). Żółte kafelki pojawią się wtedy, gdy będzie podobna liczba głosów na plus i na minus, a kiedy kwestia nie ma znaczenia lub nikt jeszcze jej nie wybrał - będzie kolor szary. Jeżeli Twoja ocena przeważy, kafelek od razu zmienia kolor.
Poniżej znajdują się youtu-recenzje większości kanałów o planszówkach, które można od razu obejrzeć. Nie ma znanej Ci recenzji albo nawet całego kanału? Napisz do nas (adres w stopce).

© 2024-2026 jakaplanszowka.pl | Szablon graficzny: W3layouts
słabe, jeżeli mam wybór wezmę coś innego (5 / 10)
słabe, jeżeli mam wybór wezmę coś innego (5 / 10)
Przygotowanie
Po okładce gry Piątka spodziewałem się jakiegoś quizu opartego na wiedzy, natomiast dostałem grę typowo imprezową. W środku mamy dziesięć kości, każda z innymi symbolami na ściankach. Tutaj widać dość sporą różnorodność, kreatywność i całkiem dobre wykonanie. Do każdej kości przypisana jest też planszetka, w której kość się umieszcza (po wyrzuceniu ścianki). Jest ona dwustronna, dlatego przykładowo po wyrzuceniu wieloryba może on znaczyć "morski/wodny" jak i "ciężki". Myślę, że gdyby były po dwie planszetki do jednej kości, to znacząco podniosłoby to regrywalność i frajdę z rozgrywki. Oprócz tego dostajemy klepsydrę oraz bloczek z arkuszami dla graczy. Całość spokojnie zmieściłaby się w o połowę mniejszym pudełku. Do wykonania nie mam zastrzeżeń, wszystko jest czytelne, trwałe i nawet kolory są dobrane pod klimat gry. Plusem jest również wykreślankowy charakter, przez co nie ma właściwie limitu graczy.
Gra
Zasady gry w Piątkę można wyjaśnić w kilka sekund. Gra trwa dwie rundy (co to nie ma większego znaczenia, spokojnie mogą być i cztery i osiem). Ktoś rzuca wszystkimi kośćmi i wkłada je w planszetki (umieszcza kości w otworach). Każdy gracz dostaje swój arkusz i ma trzy minuty (klepsydra czas start) na wpisanie słów, które pasują do każdej pary kości. I tak dziesięć razy (kategorii jest pięć, więc par będzie dziesięć). Przykład skojarzenia dla "ZOO + ciężki" nie stanowi problemu, ale pary "jadalny + metalowy" albo "walt disney + puch" nie są wcale takie oczywiste. Arkusz odpowiedzi nie ułatwia też wpisywania haseł, bo trzeba skakać między kolorami (może to celowe działanie?). Wygodniej grałoby się, gdyby była np. biała i z nią para fioletowa, żółta, czerwona, zielona (czy raczej morska) itd. Trzy minuty to wbrew pozorom wystarczająco czasu na uzupełnienie wszystkich pól. Interakcji tu nie ma, raczej słychać ciszę. Na koniec przychodzi dość monotonne odczytywanie przez kolejnych graczy swoich skojarzeń. Gdy pozostali uznają, że to co wymyśliliśmy pasuje do tej pary kategorii, otrzymujemy punkt (nie wiem czemu coś miałoby nie pasować, właściwie dowolne skojarzenie u nas miało jakieś uzasadnienie). Gdy natomiast co najmniej dwie osoby mają taką samą odpowiedź, obie dostają po dwa punkty. Sumujemy punkty i mamy koniec gry. Wygląda nieco nudno, prawda? Bo takie odniosłem wrażenie. Najsłabszy był element punktowania. Kluczową zasadą jest wyższe punktowanie tych samych odpowiedzi, więc ważne aby nie komplikować zbytnio swoich skojarzeń. Nie chcemy sytuacji, gdy wszyscy mają wszystko uzupełnione i dochodzi do remisu. Ja bym w ogóle odszedł od punktowania pojedynczych wyników, aby gracze skupili się właśnie na tym, co inni mogą podać. Pod tym względem również skrócenie czasu byłoby na korzyść gry. Z tym, że najczęściej trafienie w to samo wynika z przypadku. Trzeba też ustalić, kiedy można uznać, że to ta sama odpowiedź (czy pożar i spalenizna to to samo?). Albo kto decyduje, że odpowiedź jest poprawna - większość, chociaż jedna osoba czy wszyscy muszą być na tak. W praktyce jednak najlepsza zabawa jest wtedy, gdy ktoś ma jakieś głupie skojarzenie i próbuje je obronić. I o ile najwięcej punktów - i w ogóle jakiekolwiek zróżnicowanie punktów - jest przy łatwych kategoriach (bo łatwiej wpaść na to samo), to im bardziej odjechane kategorie będą na planszetkach, tym lepiej. A to główna zaleta tej gry. Więc albo gramy na poważnie - i zdobywamy punkty, a gra jest słaba, albo rozgrywki będą całkiem zabawne (nawet niekoniecznie po alkoholu), ale okaże się, że nikt nie wygrał. Ciężko więc powiedzieć, że to dobra gra.