
Wciel się w legendarnego Merlina. Zdobądź składniki, przygotuj mikstury i przystąp do walki! Czy uda ci się przywrócić pokój w lesie opanowanym przez potwory? Do Twoich rąk trafia dziennik, dzięki któremu poznasz na nowo losy legendarnej postaci. Zbierając karty i tworząc z nich odpowiednie układy, będziesz posuwać się do przodu. Żeby poznać całą opowieść, musisz rozwiązać serię coraz trudniejszych zagadek. Na serię „Puzzlegendy” składają się trzy niezależne części. Sherlock będzie miał za zadanie rozwiązać sprawę kryminalną, Robinson Crusoe – uratować się z bezludnej wyspy, a czarodziej Merlin uwarzyć miksturę, która odpędzi groźne potwory.
„Puzzlegendy” to seria kieszonkowych łamigłówek, w których gracze poznają historie legendarnych postaci w zupełnie nowy sposób – rozwiązując coraz trudniejsze zagadki. Zadania polegają na układaniu kart zgodnie z podanymi regułami logicznymi. Po prawidłowym rozwiązaniu zadania, gracz otrzymuje przedmiot znajdujący się po drugiej stronie karty, który przyda się w kolejnych wyzwaniach. Fabuła postępuje wraz z kolejnymi zagadkami, co sprawia, że zabawa jest bardzo angażująca.







© 2024-2026 jakaplanszowka.pl | Szablon graficzny: W3layouts
na 1-2-3 gry i na tym koniec, nie mój klimat (4 / 10)
Przygotowanie
Jeżeli chodzi o przygotowanie gry PuzzLegendy, to należy oddzielić karty pomocy od reszty kart (a te ułożyć rosnąco numerami zadań, kartą zadania do góry). Po drugiej stronie karty są rozwiązania, więc mimo chęci przejrzenia na początku całkiem fajnych ilustracji przedmiotów i postaci / zwierząt lepiej się z tym wstrzymać. Instrukcja to dwie (trzy licząc kartę pomocy) karty, które niestety nie mają ponumerowanych wszystkich stron, więc wychodzi z tego dodatkowa układanka. Wszystko mieści się w naprawdę miniaturowym pudełku, w sam raz na podróż.
Gra
Puzzlegendy (przynajmniej w przygodach Merlina, w które grałem) to talia 20 zagadek logicznych. Zadaniem gracza jest rozłożyć zdobyte wcześniej karty według wytycznych w podanym układzie. Po odgadnięciu zagadki otrzymujemy zasób z rysunku z drugiej strony - pióro, potwór czy inna fiolka z miksturą (czasem należy odrzucić jakąś kartę posiadaną) - i przed nami kolejna zagadka. Jest to gra dla jednej osoby, natomiast druga osoba w pobliżu może się przydać, żeby sprawdzić odpowiedź. Jeżeli jest błędna, nie tracimy szansy ponownego podejścia. Inaczej zabawa skończy się bardzo szybko. To co dla mnie jest na plus to mimo czysto logicznego charakteru jest jednak odczuwalna fabuła. Znajdujemy pióro, którym rysujemy ścieżkę X. Następnie idąc po ścieżce znajdujemy grzyba, który w następnej turze posłuży do otrucia wrednej ropuchy. Taki mikro-klimat.