Nie potrzebujesz planszy ani długiego przygotowania. Ultiventura Wojna: Dowódcy to gra, którą wyciągasz w 10 sekund i od razu zaczyna się akcja. Każda partia trwa kilkanaście minut, ale decyzje, które podejmujesz, naprawdę mają znaczenie. Idealna dla tych, którzy lubią szybkie, sprytne i emocjonujące rozgrywki.
Jak graliśmy:
Co myśli Agnieszka: niech zostanie w kolekcji, można co jakiś czas zagrać (7 / 10)
Co myśli Bartek: dobra gra, lubię ją, ma swoją specyfikę (8 / 10)
Przygotowanie [współpraca z wydawnictwem] Cóż, problem z oceną przygotowania gry Ultiventura Wojna: Dowódcy jest taki, że nie ma czego w niej przygotowywać. W pudełku jest talia kart podzielona na dwie części (zielona i niebieska), każdy z dwóch graczy bierze swoją część, dobiera do ręki trzy karty i tyle - zaczyna się wojna. Samo pudełko bije też chyba jakiś rekord w miniaturyzacji, jest wielkości zwykłej talii kart i to jego wielki plus. Na jednym ze zdjęć jest do porównania zwykła kostka (to karcianka, więc oczywiście kostka jest niepotrzebna). Grafiki są dość schematyczne, ale też przyjemnie nawiązują do tematu, a w samej rozgrywce nie mają większego znaczenia. Co nietypowe, grafika wybuchu na rewersach poszczególnych kart nieco się różni, mimo że to tylko akcent dekoracyjny. W pudełku nie ma instrukcji (jest kod QR do wersji elektronicznej). Instrukcja mogłaby natomiast być czytelniejsza, bo sama gra jest prosta. Wprowadziłbym też zasadę, że na każdej karcie jest opis specjalnej umiejętności (na niektórych jest umiejka zapisana słownie, na niektórych wynika tylko z obecności ikon).
Gra
Ultiventura Wojna: Dowódcy to dwuosobowy (trochę szkoda...) pojedynek na karty na sześciu polach (plus trzy opcjonalne pola na tzw. froncie) u każdego gracza. Gracze dobierają karty do ręki i wykładają naprzemiennie po jednej. Gdy pole bitwy się zapewni, porównujemy siłę z kart w każdej kolumnie i ten kto ma więcej, wygrywa bitwę i zabiera karty przeciwnika na których są medale. A cała wojna składa się z trzech bitew. Jest to szybkie, dynamiczne, wymaga strategii i chce się zagrać ponownie. Gra jest też dobrze zbalansowana i na każde zagranie przeciwnika da się w jakiś sposób zareagować. W naszym przypadku walka była zwykle dość wyrównana i często padały remisy. To akurat odbiera nieco frajdę z rozrywki (znowu remis...), może warto żeby zamiast trzech bitew było ich pięć - z możliwością przetasowania kart odrzuconych? Sporo daje umiejętność atomówki, która automatycznie wygrywa w kolumnie, ale przykładowo mogą wejść specjalsi albo bombowiec stealth, którzy unieszkodliwiają dowolną kartę. To jest bardzo mocna umiejętność, bo karta po odwróceniu jednocześnie blokuje pole. Warto trzymać najsilniejsze karty na koniec gry, bo zwykle wtedy najwięcej się dzieje. Nie należy jednak wykładać kart za wolno, bo przeciwnik będzie miał więcej kart i zyska automatycznie przewagę. Można też zostawić sobie dobre karty na kolejne bitwy w tzw. odwodach, natomiast karty te są widoczne dla wszystkich. Można też wspierać sąsiednie jednostki, łączyć na jednym polu kilka kart, strategicznie mamy duże pole manewru. Jest kilka podobnych gier (Ostium, Zwierzęcy Front) i Ultiventura Wojna: Dowódcy wśród nich jest całkiem dobra. Punktuje tu przede wszystkim wielkość i świetny balans.
Plusy i minusy - multiwersum opinii:
Zbuduj własną recenzję! Każdy kafelek to jedna kwestia, która pojawia się w recenzjach planszówek. Uważasz, że jest to zaleta gry Ultiventura Wojna: Dowódcy - postaw plusa (kolor zielony). Jeżeli to wada, daj minusa (kolor czerwony). Żółte kafelki pojawią się wtedy, gdy będzie podobna liczba głosów na plus i na minus, a kiedy kwestia nie ma znaczenia lub nikt jeszcze jej nie wybrał - będzie kolor szary. Jeżeli Twoja ocena przeważy, kafelek od razu zmienia kolor.
w trybie edycji kliknij / na kafelku
→Wykonanie
Wygląd graficzny
Jakość wykonania komponentów
Czytelność symboli
Organizacja pudełka, wypraska
Szybkość rozkładania i składania
Gra zajmuje niewiele miejsca na stole
Opłacalność ceny do zawartości
↓
→Nauka zasad
Przyjazna i zrozumiała instrukcja
Poziom skomplikowania zasad
Różnorodność elementów gry
Niewiele zasad do pamiętania i liczenia
Przydatne karty pomocy
Łatwy powrót po przerwie
Niski próg wejścia / przystępna gra
↓
→Dopasowanie
Dopracowany balans elementów, frakcji
Dobra gra solo (i dobra automa)
Dobra gra dwuosobowa
Dobra gra w dużych grupach (4+)
Możliwość zróżnicowania poziomu trudności
Odpowiedni wzrost trudności podczas gry
Gra jest kompletna bez kupowania dodatków
↓
→Interakcja
Odpowiedni poziom losowości, kontrola nad nią
Szansa na wygraną do końca
Przyjemna interakcja z innymi graczami
Dopracowana rywalizacja (bez frustracji)
Dopracowana kooperacja (temat gracza alfa)
Dopracowanie mechanik ukrytych elementów/ról
Towarzyski charakter rozgrywki
↓
→Wrażenia
Odczuwalny klimat gry
Spójność wyglądu, mechaniki i tematyki
Odczuwalne emocje, też napięcie i niepewność
Duża regrywalność
Różnorodność dróg do zwycięstwa
Możliwość wczucia się w rozgrywkę
Innowacyjny charakter gry
↓
→Rozgrywka
Odpowiednio dobrany czas rozgrywki
Płynność gry (bez przestojów)
Głębia strategiczna, planowanie ruchów do przodu
Dopieszczenie mechanik
Decyzyjność, poczucie że mam wpływ na grę
Satysfakcjonujące zależności i kombosy
Ogólne zadowolenie z gry
↓
Gra Ultiventura Wojna: Dowódcy na Youtube (0):
Poniżej znajdują się youturecenzje większości kanałów o planszówkach, które można od razu obejrzeć. Nie ma znanej Ci recenzji albo nawet całego kanału? Napisz do nas (adres w stopce).
Co warto wiedzieć?
Strona wydawcy:
Ultiventura
Trudność:
BGG: 1.4 / 5
Instrukcja:
stron: 8 można napisać ją łatwiej
Mikroinstrukcja:
Wrażenia
przesuń suwaki i wybierz Zapisz
klimat: 8 (ocen: 1)
losowość: 2 (ocen: 1)
emocje: 7 (ocen: 1)
niedosyt: 8 (ocen: 1)
estetyka: 7 (ocen: 1)
Zapisz
Wydanie:
rok wydania: 2026 wydano w Polsce: 2026-09-19 wydawnictwo: Ultiventura
Graczy:
2 tylko we dwoje
Czas gry:
do 15 minut
Tematyka:
wojna
Tryb:
rywalizacja
Elementy:
karty
Rodzaj:
bitewniaki | samodzielne gry bitewne skirmish battle
niech zostanie w kolekcji, można co jakiś czas zagrać (7 / 10)
dobra gra, lubię ją, ma swoją specyfikę (8 / 10)
Przygotowanie
[współpraca z wydawnictwem] Cóż, problem z oceną przygotowania gry Ultiventura Wojna: Dowódcy jest taki, że nie ma czego w niej przygotowywać. W pudełku jest talia kart podzielona na dwie części (zielona i niebieska), każdy z dwóch graczy bierze swoją część, dobiera do ręki trzy karty i tyle - zaczyna się wojna. Samo pudełko bije też chyba jakiś rekord w miniaturyzacji, jest wielkości zwykłej talii kart i to jego wielki plus. Na jednym ze zdjęć jest do porównania zwykła kostka (to karcianka, więc oczywiście kostka jest niepotrzebna). Grafiki są dość schematyczne, ale też przyjemnie nawiązują do tematu, a w samej rozgrywce nie mają większego znaczenia. Co nietypowe, grafika wybuchu na rewersach poszczególnych kart nieco się różni, mimo że to tylko akcent dekoracyjny. W pudełku nie ma instrukcji (jest kod QR do wersji elektronicznej). Instrukcja mogłaby natomiast być czytelniejsza, bo sama gra jest prosta. Wprowadziłbym też zasadę, że na każdej karcie jest opis specjalnej umiejętności (na niektórych jest umiejka zapisana słownie, na niektórych wynika tylko z obecności ikon).
Gra
Ultiventura Wojna: Dowódcy to dwuosobowy (trochę szkoda...) pojedynek na karty na sześciu polach (plus trzy opcjonalne pola na tzw. froncie) u każdego gracza. Gracze dobierają karty do ręki i wykładają naprzemiennie po jednej. Gdy pole bitwy się zapewni, porównujemy siłę z kart w każdej kolumnie i ten kto ma więcej, wygrywa bitwę i zabiera karty przeciwnika na których są medale. A cała wojna składa się z trzech bitew. Jest to szybkie, dynamiczne, wymaga strategii i chce się zagrać ponownie. Gra jest też dobrze zbalansowana i na każde zagranie przeciwnika da się w jakiś sposób zareagować. W naszym przypadku walka była zwykle dość wyrównana i często padały remisy. To akurat odbiera nieco frajdę z rozrywki (znowu remis...), może warto żeby zamiast trzech bitew było ich pięć - z możliwością przetasowania kart odrzuconych? Sporo daje umiejętność atomówki, która automatycznie wygrywa w kolumnie, ale przykładowo mogą wejść specjalsi albo bombowiec stealth, którzy unieszkodliwiają dowolną kartę. To jest bardzo mocna umiejętność, bo karta po odwróceniu jednocześnie blokuje pole. Warto trzymać najsilniejsze karty na koniec gry, bo zwykle wtedy najwięcej się dzieje. Nie należy jednak wykładać kart za wolno, bo przeciwnik będzie miał więcej kart i zyska automatycznie przewagę. Można też zostawić sobie dobre karty na kolejne bitwy w tzw. odwodach, natomiast karty te są widoczne dla wszystkich. Można też wspierać sąsiednie jednostki, łączyć na jednym polu kilka kart, strategicznie mamy duże pole manewru. Jest kilka podobnych gier (Ostium, Zwierzęcy Front) i Ultiventura Wojna: Dowódcy wśród nich jest całkiem dobra. Punktuje tu przede wszystkim wielkość i świetny balans.