
Kroniki Zbrodni: 1900 to kooperacyjna gra detektywistyczna. Zastosowana w niej technologia Scan & Play pozwala połączyć zalety gry planszowej i elektronicznej. Przesłuchuj świadków i podejrzanych, gromadź dowody i zatrzymaj mordercę, zanim będzie za późno!
Nazywasz się Victor Lavel i jesteś młodym, ambitnym reporterem. Jest rok 1900. Już wkrótce o tych czasach będzie się mówić „La Belle Époque” – Paryż, stolica Francji, tętni życiem. Tyle tu się dzieje! Jednak ciebie znacznie bardziej interesują morderstwa, porwania i spektakularne kradzieże. Twój stryj jest komisarzem policji, więc jako jedna z pierwszych osób dowiadujesz się o nowych zdarzeniach. Czy potrafisz wykorzystać swoje zdolności i wykryć sprawcę zbrodni?
Gra wymaga darmowej aplikacji na smartfony działającej offline.







© 2024-2026 jakaplanszowka.pl | Szablon graficzny: W3layouts
niech zostanie w kolekcji, można co jakiś czas zagrać (7 / 10)
Przygotowanie
Ocena gry jest nieco nieadekwatna, bo z jednej strony gra jest dość fajna i warto w nią zagrać, ale "niech zostanie w kolekcji, można co jakiś czas zagrać" nie bardzo pasuje, bo mimo wszystko to gra jednorazowa. W grze są cztery scenariusze plus scenariusz szkoleniowy. Seria gier Kroniki Zbrodni: Millenium opiera się też o wspólną aplikację, która jest niezbędna do zabawy. Oprócz tego w pudełku jest kilka grup kart: postaci, zagadek, miejsc czy przedmiotów. Jest też plansza na której będziemy umieszczać karty przedstawiające elementy, które zdobyliśmy. Wszystko umieszczono w pudełku w jednej z genialniejszych wyprasek jakie widziałem. Jeżeli pamiętamy o utrzymaniu kolejności kart, wystarczy wyjąć każdy ze stosów, położyć na stole i zacząć grę. Grafiki są bardzo klimatyczne, szczególnie na planszach poszczególnych lokacji. Natomiast w przypadku postaci "daltoniści twarzowi" (jak ja) niekoniecznie zapamiętają mało charakterystyczne twarze - czy osoba to matka, żona czy kochanka. Nie są one podpisane, więc kładłem je odpowiednio (np. służba niego niżej, a bogacze wyżej, trupy pod kątem a przestępcy do góry nogami). No i słowo o instrukcji. Z jednej strony nie jest ona bardzo czytelna, tzn. trudno ją zrozumieć przed grą. Z drugiej aplikacja prowadzi za rękę. Proponowałbym rozłożyć elementy według instrukcji i nie czytać jej dalej bo to nie ma sensu - po prostu zacząć samouczek.
Gra
Każdy ze scenariuszy to zagadka do rozwiązania. Rozpoczynamy od udania się w jakieś miejsce. Mogą tam być postacie, z którymi można porozmawiać albo scena, którą trzeba przeanalizować. Ten drugi element jest bardzo fajny. Mamy 40 sekund, żeby obejrzeć wyświetlane na ekranie zdjęcie 360 (albo 3D jak mamy okulary VR) i odnaleźć jak najwięcej wskazówek zbrodni. Wskazówki to są karty przedmiotów, które obejmują kategorie (np. gazety, ubrania, książki itp.). I gra polega na tym, że odpytujemy osoby o przedmioty w odpowiedniej kolejności. Odpytujemy - oznacza to, że skanujemy kod QR osoby, a następnie kody QR kategorii (lub innych osób) o które chcemy ją zapytać. Z kolei zeskanowanie kodu QR miejsca przenosi nas do niego (i do osób, które tam są). Fajnym pomysłem jest natomiast ograniczenie czasowe. Każde zeskanowanie - pytanie - odejmuje nam na zegarku 5 minut, a każda zmiana lokacji 40 minut. Dlatego nie możemy po prostu skanować kart jedna po drugiej, trzeba nieco pomyśleć. Ważne jest też zaplanować kolejność, bo gdy osoba usłyszy o trupie, może już nie chcieć nam powiedzieć nic o parasolce. Również jeżdżenie od miejsca do miejsca z powrotem to strata czasu. Lepiej przepytać osobę o wszystko co znaleźliśmy niż potem wracać z pytaniem o jeden przedmiot. W każdym momencie możemy wrócić do redakcji (bo główny bohater pracuje w gazecie) i zapytać jedną z postaci o wskazówki gdy już nie mamy pomysłów albo zakończyć śledztwo i odpowiedzieć na zadane pytania (np. kto zabił, gdzie, czym, kogo i dlaczego) poprzez wskazanie kodów QR tych miejsc, osób i przedmiotów. W grze klimat i nastrój jest dość wyraźnie odczuwalny, natomiast czytanie opisów fabularnych z aplikacji innym graczom nieco się dłuży. Gdyby były nieco krótsze albo był lektor, to poprawiłoby jakość gry. Zresztą gra jest najlepsza dla 1-2 osób (gra jedna osoba, ale może przedyskutować co zrobić dalej - i co jakiś czas można się zamienić). Jak na dedukcyjne, jednorazowe gry to klimat, sposób gry, a zwłaszcza wykonanie są naprawdę bardzo dobre. Minus taki, że gra jest jednorazowa.