
Dam owcę za drewno!... Negocjacje, krzyki i gwar jak na targu! Wszyscy gracie równocześnie! Wcielacie się w rolę kupców – wymieniacie się kartami towarów, starając się zdobyć jak najwięcej towarów. Musicie jednak być czujni! Jeden z towarów może doprowadzić was do bankructwa!

Gryffinka

Planszowe Newsy





© 2024-2026 jakaplanszowka.pl | Szablon graficzny: W3layouts
dobra gra, lubię ją, ma swoją specyfikę (8 / 10)
OK - przeciętniak bez emocji, jest dużo lepszych (6 / 10)
Przygotowanie
Aby zacząć Bankruta, należy rozdać po równo wszystkie karty graczom (w zależności od liczby graczy), a ostatnią kartę pozostawić na stole zakrytą. Gracze powinni mieć czas, aby uporządkować posiadane karty. Gdy to zrobią, odkrywamy środkową kartę i tura zaczyna się. Ponieważ grę tworzą tylko karty (plus notes na punkty), nie zajmuje ona wiele miejsca. Na kartach są rysunki surowców (prosiaki, kawa, drewno itp.) i grafiki te są dość toporne, ale nie ma to znaczenia, bo w grze bardziej patrzy się na kolor karty i kolory te mogłyby być bardziej zróżnicowane.
Gra
Jest to jedna z gier, w której wszyscy grają jednocześnie. Nie przepadam za nią, pewnie dlatego, że ogólnie nie lubię presji czasu. Chodzi w niej o to, żeby zebrać jak najwięcej zestawów, w których będziemy mieć większość kart. Jest 9 różnych surowców, każdy liczy 5, 7 lub 9 kart. Czyli gromadząc zioła (o wartości 9, czyli 9 kart) otrzymamy za nie punkty na koniec, gdy zbierzemy co najmniej 5 kart. Dodatkowo na środku stołu leży karta, która oznacza surowiec, za który punktowanie będzie ujemne. Natomiast w każdym momencie gry każdy gracz może ten surowiec podmienić na inny. Możemy oferować współgraczom dowolną wymianę kart. Aby otrzymać to, co się chce, trzeba umieć słuchać wielu osób naraz oraz negocjować. Rozgrywka trwa do momentu, gdy ktoś stwierdzi, że wszystkie jego karty spełniają kryterium powyżej połowy i krzyknie stop. Wtedy następuje punktowanie. Za każdą kartę surowców spełniających warunek powyżej połowy otrzymuje 1 punkt (wartości nie mają tu znaczenia). Jeżeli dodatkowo ma komplet (najłatwiej to zrobić z kartami o wartości 5), to każda taka karta jest punktowana podwójnie. Gra trwa tyle rund, ilu jest graczy. Podczas rozgrywki jest kilka strategii, przykładowo pozbycie się wszystkich kart X spowoduje, że najpewniej ktoś inny uzyska z nich komplet. Z kolei uzyskanie kompletu jest dużo trudniejsze przy większej liczbie graczy. Gra jest od 3 osób, ale wtedy jest niegrywalna - nie da się wygodnie trzymać 20 kart w ręku. Podmiana karty środkowej (zwłaszcza na wysoką wartość) w teorii może popsuć komuś szyki, ale tylko wtedy gdy nie jest to ostatnia brakująca karta - bo ktoś sobie ją po prostu weźmie, oddając inną. Zresztą dość często u nas się zdarzało, że ta środkowa karta pełniła rolę jednoelementowego jawnego targowiska, a nie odstraszacza. Jeżeli gracze dążą do zebrania całych zestawów, szybko pojawia się klincz i przerwie go pewnie gracz, który nie zbiera kompletów. Gra sprawdzi się w gronie rodzinnym, nawet z młodszymi graczami (zasady są proste nawet dla kilkulatków), chociaż będzie wtedy zapewne głośno.