
Podziel to! to taktyczna gra karciana, w której liczy się spryt, blef i umiejętność obserwacji. Podziel karty, wybierz jedną ze stref i spróbuj zebrać jak najlepsze zestawy kart. Ale pamiętaj: inni gracze też mają na nie ochotę. Czy zdołasz ich przechytrzyć i zdobyć jak najwięcej punktów?
Podziel to! to nieduża formą, ale emocjonująca pod kątem mechaniki gra, która sprawdzi się zarówno w rodzinnym gronie jak i na imprezie. Dzięki prostym zasadom poradzą sobie z nią już ośmiolatki oraz dorośli, którzy dopiero wchodzą do świata gier bez prądu.
Na uwagę zasługują ilustracje znanego polskiego artysty Jana Kallwejta, którego prace charakteryzujące się ograniczoną paletą barw, prostymi formami i zagęszczoną kompozycją można podziwiać na okładkach książek, plakatach i muralach.

Ludzie bez Kallaxa

Ludzie bez Kallaxa

SMGP Kości





© 2024-2026 jakaplanszowka.pl | Szablon graficzny: W3layouts
OK - przeciętniak bez emocji, jest dużo lepszych (6 / 10)
słabe, jeżeli mam wybór wezmę coś innego (5 / 10)
Przygotowanie
Jak wiele karcianek od Muduko, przygotowanie jest poniekąd automatyczne. Potasowaną talię umieszczamy zakrytą pośrodku, a każdy z graczy otrzymuje 3 swoje karty (biała, czarna, niebieska) plus pierwszy gracz otrzymuje dwie dwukolorowe karty. Wykonanie kart jest poprawne, natomiast nie do końca przemawia do mnie ich pstrokatość - nie ma to żadnego związku z grą. Pudełko poręczne, akurat na zabranie ze sobą w podróż.
Gra
Karty mają wartości od 1 do 10 i jest ich w talii tyle, jaką mają wartość. Dodatkowo jest 15 Jokerów (i to jest w praktyce sporo). Pierwszy gracz odkrywa kolejne karty z zakrytego stosu (liczba kart zależy liczby graczy), a następnie dzieli dwukolorowymi kartami na trzy przedziały: biały, niebieski i czarny. Gracze deklarują, który przedział chcą zabrać. I są trzy możliwości: a) nikt przedziału nie wybrał - karty z niego są od razu odrzucane; b) przedział wybrała jedna osoba - zabiera ona te karty do siebie; c) przedział wybrało więcej osób - należy go znowu podzielić, a jak się już nie da to nikt nie bierze kart. W efekcie trzeba zebrać jak najwięcej kart (punkty zdobywa gracz który ma najwięcej kart o tej samej wartości) i to najlepiej tych wysoko punktowanych (zdobywa tych punktów tyle, ile wynosi wartość na karcie). Czyli z jednej strony warto walczyć o karty 8-9-10, ale z drugiej strony wartości 1-2-3 mogą być łatwym łupem (bo jest ich mało w talii). Jokery dokładamy do dowolnej zebranej już wartości. Zasady są łatwe do wytłumaczenia i gra jest dość szybka. Jednak jest to bardzo monotonne, wręcz mechaniczne działanie. Jedynym odstępstwem od tej powtarzalności jest kombinowanie co może być atrakcyjne dla innych graczy oraz czy oni nie pójdą tym samym tokiem rozumowania co my. Mam też wrażenie, że podział na trzy części powoduje że gra dla 2-3 osób jest z definicji mniej konfliktowa niż dla 4, gdzie zawsze będzie konieczny powtórny podział. Gra mi przypomina pasjansa i chociaż normalnie wybieramy mniej agresywne tytuły, to przy tym raczej się wynudziłem.