/pic1968267.jpg)
Poprowadź swoją postać przez całe życie, podejmując wiele ważnych decyzji o jej karierze zawodowej, relacjach z ludźmi, zainteresowaniach i życiowych celach. Ta karciano-kościana gra, ze znakomitymi ilustracjami Piotra Sochy, pozwala wcielić się w dowolną postać i przeżyć swoje życie w inny sposób. Niezliczona liczba kombinacji zapewnia wiele emocjonujących rozgrywek.

Board Games TV

Board Games TV

Gildia TV

Gradanie

Grajdołek TV

Kraina Gier Planszowych

Red Dice

Red Dice

Rzuć Kością

Tasuj Turlaj































© 2024-2026 jakaplanszowka.pl | Szablon graficzny: W3layouts
OK - przeciętniak bez emocji, jest dużo lepszych (6 / 10)
Przygotowanie
Miałem ogromny dylemat z przygotowaniem recenzji tej gry. CV jest bowiem bardzo nierówne do oceny. Zaczynając od wykonania - w dużym pudełku znajduje się plansza, kości, dość gruba talia kart, żetony, bloczek punktacji i instrukcja. Do gry wydano dodatek (Plotki), który jest 4x mniejszy. I okazuje się, że wszystkie elementy poza planszą mieszczą się w pudełku po dodatku, a plansza nie jest do gry w ogóle potrzebna (ma ona miejsce na 3 stosy kart oraz 5 kart odkrytych, bo na tym polega przygotowanie gry + rozdanie graczom celów indywidualnych i kart dzieciństwa). Żetony również mogą być opcjonalne, bo tylko ułatwiają liczenie, ile mamy symboli na wierzchnich kartach. Instrukcja, mimo że jest w miarę czytelna, nie zawiera wyjaśnień wszystkich oznaczeń (trzeba sięgać do spisu kart), a niektóre informacje są wręcz sprzeczne (co znaczą przekreślone na czerwono symbole). To na minus. Natomiast gra wiele zyskuje dzięki tematyce. Karty są podzielone na 4 stosy: dzieciństwa, młodości, dorosłości i starości. W każdym z tych okresów życia są unikalne karty, z bardzo przyjemnymi, kreskówkowymi grafikami. Również symbole na kościach i kartach są łatwe do zapamiętania (chociaż częściej mówiliśmy, że wyrzuciliśmy dwa plusy niż dwa symbole zdrowia).
Gra
Gra trwa aż zostaną wyłożone karty ze wszystkich stosów. Powoduje to lekkie dłużenie się gry, więc zdecydowaliśmy, że odrzucimy z każdego stosu po kilka kart (np. 5-8), przez co rozgrywka stanie się szybsza i poprawi się regrywalność. Gracz w swojej turze rzuca kośćmi. Następnie wyrzucone symbole wykorzystuje do zakupu kart z rynku według ich kosztu (nieco inne możliwości daje wyrzucenie 3 ikon szczęścia lub pecha). Następnie karty dokłada do swojego CV tworząc stosy w kilku kategoriach. Górne karty powiększają pulę dostępnych symboli oraz dają dodatkowe możliwości. Część kart oraz spełnienie odpowiedniej kombinacji posiadanych kart daje punkty na koniec. Ot, i cała filozofia. Niby to prosta gra, dla rodziny czy nawet dzieci, ale niekoniecznie o tym świadczy poczucie humoru widoczne na kartach. Klimat budowania czyjegoś życia jest tutaj dobrze odczuwalny i dobrze zbalansowany z tym co faktycznie dzieje się w życiu - przykładowo posiadanie dzieci tworzy relacje rodzinne ale jednocześnie powoduje utratę majątku. I za to podejście gra mogłaby otrzymać 8/10. Ale mechanika dobierania kart oraz ogromna losowość psuje to wrażenie. Wszystko zależy od wyrzuconych kości, na co nie mamy wielkiego wpływu, bo karty wydarzeń (modyfikujące wynik rzutu) również zdobywa się poprzez wyrzucenie odpowiednich symboli. A karty przesuwają się i znikają z rynku. Rzuty natomiast są względnie bezpieczne, bo można kontrolować wyrzucenie symbolu pecha (nie przechodzi on między rundami). Dlatego ostatecznie ocena jest dużo niższa - bo po skończonej rozgrywce, mimo że mam przyjemne odczucia to nie wiem czy chcę znowu zagrać.