
Białe historie zabiorą was na spotkanie z duchami! Przeniesiecie się do starych zamczysk i budzących dreszczyk emocji okolic! Spotkacie zjawy, duchy i wampiry. Natkniecie się na mnóstwo zagadkowych zjawisk. Niektóre da się wyjaśnić prawami przyrody, inne przyprawią was o gęsią skórkę. I na pewno wiele rzeczy nie będzie tu takimi, jakimi się wydają... Ale nie dajcie się zwieść! Bo tylko ci, którzy uważnie patrzą, słuchają i stawiają mądre pytania, położą kres strachom i rozwieją mgłę tajemnicy.

Nak-Nak TV

Planszolandia

Planszówki na stół




© 2024-2026 jakaplanszowka.pl | Szablon graficzny: W3layouts
niech zostanie w kolekcji, można co jakiś czas zagrać (7 / 10)
fujka, lepiej nie grać i od razu oddać (2 / 10)
Przygotowanie
Co prawda recenzja dotyczy Białych Historii, ale cała seria opiera się na identycznym schemacie. Jedynie inna jest tematyka (w białych są to zjawiska nadprzyrodzone, w czarnych głównie zagadki kryminalne, a na przykład świąteczne historie dotyczą Bożego Narodzenia). Gra składa się z dość dużych kart i całkiem przemyślanego pudełka. Na karcie z jednej strony jest grafika luźno powiązana z zagadką oraz treść tej zagadki. Z drugiej strony jest rozwiązanie i przedstawienie całości sytuacji.
Gra
... Historie to wariacja gry w 20 pytań. Podczas rozgrywki jeden z graczy dobiera kartę i czyta historię na głos. Zapoznaje się też z wyjaśnieniem. Pozostali gracze pytaniami mają dojść do tego, co się faktycznie wydarzyło - odpowiedzieć na pytanie. Możliwe są różne warianty, jednak najpopularniejszy to takie zadawanie pytań, żeby można było odpowiedzieć "tak/nie". U nas dodatkowo pytania zadają kolejno gracze (żeby każdy brał udział w grze) oraz obowiązkowo jest przydatny jakiś ogranicznik czasu (liczba tur albo limit minutowy), aby jedna zagadka nie ciągnęła się w nieskończoność. Do gry można podejść kooperacyjnie - wtedy osobie czytającej też zależy, aby zagadka została rozwiązana - albo rywalizacyjnie - i wtedy gracze zbierają karty, do których właśnie oni podali odpowiedź. Można też grać drużynowo. Jeżeli chodzi o same zagadki to są one najczęściej... idiotyczne. Przykładowo: babcia szła z łyżką, upadła i nie żyje, dlaczego? Rozwiązaniem może być: nadziała się na łyżkę jak upadła, ale też zobaczyła zmarłą dwa lata temu koleżankę i miała zawał czy porwało ją UFO na organy. Dotyczy to zwykle jakiejś katastrofy lub śmierci. W praktyce wystarczą dwie rundki opowiadanych historii ja mam dość. Ale z jakiegoś powodu (może ze względu na poziom humoru i łatwość użycia na imprezach) …Historie cieszą się wzięciem i są dostępne w kilkudziesięciu wydaniach w wielu księgarniach. Ja nie potrafię zrozumieć ich fenomenu.