W brudnych alejkach i ponurych posiadłościach Arkham kryją się przedwieczne siły, straszliwe sekrety i niewyobrażalne monstra. Pośród tych starych budowli bełkoczący szaleńcy i kultyści wznoszą modły do Przedwiecznych, a bestie nieznane śmiertelnym mędrcom gromadzą się w złowrogim blasku księżyca. Tej nocy niewielka grupa badaczy odważy się sprawdzić, co czyha za zamkniętymi drzwiami Arkham, i stawi czoła kryjącemu się tam szaleństwu…
Posiadłość Szaleństwa to przepełniona grozą i tajemnicami, w pełni kooperacyjna gra planszowa dla jednego do pięciu graczy. Gracze wcielą się w badaczy tajemnic i odwiedzą mroczne zakamarki nawiedzonych posiadłości Arkham oraz innych złowieszczych miejsc, aby odkryć niezwykłe sekrety, rozwiązać trudne łamigłówki i stawić czoła zagrożeniom nie z tego świata.
Do gry wymagana jest darmowa aplikacja. Aplikacja dostępna jest również na komputery z systemem Mac lub Windows (za pośrednictwem platformy Steam).
Boardgame Land
Game Troll TV
Game Troll TV
Gameplay
Geek Factor
Geek Factor
Gradanie
Granie w chmurach
Granie w chmurach
HUMIGraj
On Table
Strefa Apokalipsy
Upadły Bankowiec TV

















































© 2024-2026 jakaplanszowka.pl | Szablon graficzny: W3layouts
dobra gra, lubię ją, ma swoją specyfikę (8 / 10)
Przygotowanie
Przygotowanie z jednej strony jest dość proste, ponieważ należy umieścić na stole żetony (w grupach), karty (w grupach), a każdy z graczy wybiera sobie postać do gry. Natomiast do gry powstało mnóstwo dodatków i ich ogarnięcie będzie już logistycznym wyzwaniem (na przykład odnalezienie odpowiedniej figurki). Nie mówiąc, że aby szybko zacząć trzeba pilnować porządku w pudełkach na koniec gry. Następnie uruchamia się aplikację, w której po wyborze scenariusza widać początkowe rozmieszczenie postaci, kafelków terenu i miejsc do eksploracji. Wielki plus trzeba dać za ilustracje i zdecydowanie w grze czuć klimat. Można przyczepić się do kilku drobiazgów wykonania. Karty, nazwy czy ikony testów są dość małe i nic by się nie stało, gdyby były normalnego rozmiaru. nie przypadły mi do gustu zróżnicowane kafelki, lepiej sprawdziłyby się raczej kwadraty tej samej wielkości (z których można by zbudować to samo). Ale najbardziej zabrakło ponumerowania kart przedmiotów i trzymania ich ułożonych w kolejności. Obecnie dobiera się je po wskazaniu przedmiotu w aplikacji i trzeba przeszukiwać za każdym razem cały stos przedmiotów po kolei. A to trochę zamula grę.
Gra
Warto chyba zacząć od tego, że co najmniej 50% gry to aplikacja. Odpowiada ona za wygenerowanie scenariusza, wskazywanie kolejnych pojawiających się obszarów, umieszczanie miejsc do eksploracji, przedmiotów, postaci i potworów na mapach, wreszcie prowadzi przez fabułę i wykonuje akcje za grę (tzw. faza mitów, naprzemienna z fazą graczy). Są też mikrogry/łamigłówki do rozwiązania. Sama gra to połączenie gry przygodowej/detektywistycznej (polegającej na odkrywaniu śladów, postaci i pomieszczeń) z walką ze stworami z uniwersum Lovecrafta. Walka polega na zdawaniu testów wskazanych przez aplikację (aż dziwne, że rzucamy tu realnymi kostkami, bo wynik rzutu też przecież mogła generować appka). Jeżeli testu nie zdamy, otrzymujemy obrażenia psychiczne i/lub fizyczne do określonego limitu. I tutaj jest największy potencjał gry - gdy popadniemy w szaleństwo, to możemy otrzymać ukryty cel indywidualny, który może być zupełnie inny niż dotychczasowy cel innych graczy. Postaci do wyboru jest sporo, tak samo przedmiotów i scenariuszy. Dodatkowo ten sam scenariusz za każdym razem będzie w inny sposób wygenerowany. Nie jest to gra trudna (chociaż ma nieco niuansów), raczej warto na nią zarezerwować na spokojnie zapas czasu, bo moim zdaniem przyjemność pochodzi raczej z przebiegu rozgrywki i delektowania się fabułą, a nie ze zwycięstwa.