
Przenieś się do malowniczej krainy w Północnej Ameryce i stwórz pełne życia środowisko Kaskadii. W swojej turze wybierz parę płytki oraz żetonu i dołóż je do swojego rozrastającego się ekosystemu. Ułóż jak największe obszary gór, rzek czy prerii oraz rozmieść zwierzęta w punktowanych układach. Piękna gra kafelkowa dla rodziny i graczy.
Mimo bardzo prostych zasad „dobierz i umieść” gra oferuje ciekawe decyzje i dużą głębię rozgrywki. Dzięki modułowej planszy i zmiennym celom każda partia będzie inna i przypadnie do gustu także zaawansowanym graczom.
„Kaskadia” zawiera kilka trybów gry w tym wariant solo i rodzinny, dzięki czemu łatwo ją dopasować do wieku, zaawansowania i liczby graczy. Dzięki systemowi osiągnięć i scenariuszom każda kolejna partia będzie równie ciekawa, stawiając przed graczami nowe wyzwania.

Argo nawija

Boarderland

Dzieciaki Testują

Ekipa przy Planszy

Gambit TV

Geek Factor

GrAlutka

Młody Giercownik

Ogrywamy

Planszowe Bestie

Planszowe Newsy

SoloGram

Tryb Solo





































© 2024-2026 jakaplanszowka.pl | Szablon graficzny: W3layouts
ulubiona! to jest to co wybiorę (9 / 10)
dobra gra, lubię ją, ma swoją specyfikę (8 / 10)
Przygotowanie
Kaskadia to sympatyczna gra, którą dość często wyciągamy – albo gdy nie mamy wiele czasu albo gdy gramy z osobą, która nie ma dużego doświadczenia z planszówkami. Jest to bowiem gra typu gateway - pozwala zachęcić nowe osoby do wejścia w świat planszówek. W pudełku są dwa główne typy elementów - żetony oraz kafelki. Frajdę sprawia zwłaszcza losowanie z woreczka drewnianych żetonów (ze zwierzakami). Natomiast kafelki (heksy) przedstawiają różne rodzaje terenu, zwykle jeden lub dwa rodzaje na każdym kafelku. Dość udana jest wypraska, bo kafelki można w niej wygodnie trzymać (a także wyrównać jednym ruchem). Poza tym mamy karty zasad, podzielone na 5 rodzajów zwierząt (tych samych co na żetonach). Są dość duże i płótnowane. Przygotowanie rozgrywki jest błyskawiczne. Każdy z graczy otrzymuje kafelek startowy, a na stole należy wyłożyć 4 pary żeton-kafelek. Trzeba też wyłożyć karty sposobu punktowania każdego zwierzęcia. Przygotowując grę ważne, aby wszyscy gracze dobrze zrozumieli zasady punktowania - nie wszystkie są intuicyjne, jednak są one dodatkowo opisane w instrukcji. Odzwierciedlają one realny styl życia zwierząt (np. przebywanie niedźwiedzi w stadzie czy samotny tryb myszołowów). Powoduje to jednak, że różnorodność tych kart nie jest duża, wolałbym chyba żeby była bardziej zróżnicowana. Mechanicznie to abstrakt, chociaż czuć delikatny klimat świata przyrody.
Gra
Zasady gry są bardzo łatwe do wytłumaczenia. W swoim ruchu dobieramy parę kafelek-żeton i budujemy z nich swoją krainę (co wymaga odpowiednio dużo miejsca na stole). Punktowane (na dołączonych arkuszach punktacji) są właściwie trzy elementy. Po pierwsze trzeba ułożyć jak najdłuższe połączone ze sobą ciągi terenów tego samego rodzaju. Dlatego dokładając kafelki terenu należy patrzeć co z czym sąsiaduje (i pilnować odpowiedniego obrócenia, nie raz irytowałem się, że kafelek mógłby być obrócony ściankę dalej). Po drugie na każdym kafelku dokłada się jeden ze wskazanych na nim żetonów zwierząt. Tutaj w grę wchodzą reguły z kart. Na przykład punkty dostaniemy za 2, 3 lub 4 niedźwiedzie obok siebie, ale gdyby przypadkiem pojawił się obok piąty, to wtedy już możemy nic nie dostać. Zwykle premiowane są większe grupy czy dłuższe ciągi. Trzeba jednak to dobrze przeanalizować, bo przykładowo może się okazać, że bardziej opłaca inwestować w jelenie niż łososie. Ponieważ żetonów jest ograniczona liczba, gdy wszyscy będą zbierali to samo, to nikt nie uzyska pożądanego układu. Dodatkowo warto tak układać zwierzęta, aby jednocześnie punktowały w kilku kategoriach. Kafelki z jednym tylko rodzajem terenu dostarczają w trakcie gry szyszki - które są bardzo pożądane, bo można je wykorzystać do wymiany żetonów zwierząt na nowe lub do dobrania dowolnych elementów (nie trzeba trzymać się par). Są też one trzecim, punktowanym elementem (najsłabszym). Gra trwa do czasu, gdy zabranie kafelków terenu. Kaskadia wymaga namysłu, ale też jest na tyle spokojna, że nie przepala zwojów mózgowych. Co ujęło grze punktów? Chyba schematyczność samej rozgrywki. Z chęcią zagram 2-3 rozgrywki jedna po drugiej (są one stosunkowo szybkie), ale potem mam chęć przesiąść się na coś innego. Bo do Kaskadii i tak za jakiś czas powrócimy. PS - gra ma też w podstawce dodatkowe warianty: rodzinny z nieco łatwiejszymi zasadami oraz kampanijny dla tych, co lubią zdobywać rekordy.