
Wakacje nad morzem, marzy o nich każdy! Na plaży wszędzie widać kosze, leżaki, kolorowe parawany i parasole. Z domków letniskowych dobiegają wesołe okrzyki, a nad głowami plażowiczów wirują śmieszki, czyhające na łatwy łup do porwania. Miej oko na swój plażowy koszyk i kilka kamyków pod ręką, żeby odstraszyć te ciekawskie ptaki.
Mewy to dynamiczna gra karciana dla dwóch osób, w której gracze budują domki na plaży i przeszkadzają sobie nawzajem, podrzucając karty z mewami! Przegoń złośliwe mewy ze swojej plaży i nie daj się ograć!
Gracze mają za cel zdobyć jak najwięcej punktów za ułożone na swojej Plaży karty Domków. Punktowane są odpowiednie układy tych kart. Dodatkowe punkty można zdobyć za przedmioty znalezione pod żetonami Kamyków. Za zebrane karty Mew gracze otrzymują ujemne punkty.

Dzieciaki Testują

Granatowa





© 2024-2026 jakaplanszowka.pl | Szablon graficzny: W3layouts
słabe, jeżeli mam wybór wezmę coś innego (5 / 10)
na 1-2-3 gry i na tym koniec, nie mój klimat (4 / 10)
Przygotowanie
W grze Mewy są dwa rodzaje elementów: karty i żetony. Podczas przygotowania należy żetony odwrócić rewersem ku górze (kamieniami, przypominają muszelki z niektórych żetonów, więc trzeba tego pilnować). Następnie oddzielamy karty plaży (te bez kamieni), a pozostałe karty tasujemy i umieszczamy w stosie. Jeżeli chodzi o grafiki to wyszło całkiem nieźle. Są smaczki, jak komar w bursztynie. Natomiast tematyka jak i mała różnorodność grafik powodują, że całość nie oferuje wiele. Mamy albo karty mew na palach albo plażę albo trzy rodzaje - kolory - domków kempingowych. Jakiś klimat jest i pewnie fajnie byłoby zagrać w Mewy na plaży - zwłaszcza, że rozgrywka zajmuje z 10 minut. Tylko czemu pudełko nie jest o rozmiar mniejsze?
Gra
Rozgrywka przypomina pasjans i chociaż opis zasad na pierwszy rzut oka wydaje się sensowny, to w praktyce jest to strasznie powtarzalna i nużąca gra. Po dobraniu trzech kart jedną odrzucamy, drugą zabieramy, trzecią przekazujemy przeciwnikowi (to gra tylko dla dwojga). Karty domków i karty mew można dodawać tylko w sąsiedztwie plaży. Dodatkowo karty domków muszą być w kolejności rosnącej i to za nie na koniec jest najwięcej punktów. Z kolei mewy przynoszą punkty ujemne, ale można w nie rzucać kamieniami i przeganiać (to akurat fajny klimatyczny twist). Czy rzut się opłacił, to nigdy się tego nie dowiemy, bo o tym czy kamień jest cenny, wiadomo na koniec gry. Domki warto przeplatać, za każde trzy domki w różnych kolorach (sąsiadujące ze sobą) dostajemy 5 punktów. Dodatkowo domek może jednocześnie być częścią trzech grup, a to daje dużo punktów. Jest limit 10 kart w każdym rzędzie, a gramy aż skończą się karty w stosie. Widać tu nieco negatywnej interakcji (podrzuć przeciwnikowi gołębia) i naprawdę dużo losowości. O wygranej decyduje czy będziemy dobierać domki czy mewy, w jakiej kolejności dobierzemy numery domków, co będzie pod żetonami - nic z tego od nas nie zależy. I to było dla mnie kluczowe przy ocenie.