
Prowadzona przez Ciebie wyprawa po ukryty na wyspie skarb szła naprawdę świetnie, dopóki wokół nie rozległo się dudnienie, a ziemia pod Twoimi stopami nie zaczęła się trząść. Akurat w tym momencie tutejsze wulkany wybudziły się ze stuletniej drzemki, a ogromne pradawne stwory postanowiły dołączyć do zabawy... Wyspę wkrótce pochłonie morze. To znak, aby zabrać jak najwięcej skarbów i uciekać!
W grze Survive the Island uczestnicy prowadzą zespoły 10 poszukiwaczy uciekających z tonącej wyspy. Każdy z nich niesie ze sobą skarb, którego wartość punktowa widnieje na spodzie odpowiadającego mu pionka. W trakcie rozgrywki gracze starają się doprowadzić swoich poszukiwaczy skarbów na bezpieczny ląd okolicznych wysp, muszą jednak uważać na czyhające w okolicy stwory. I to wszystko przed erupcją 3 z 4 wulkanów!
W grze są trzy fazy. Faza akcji, podczas której poruszają się poszukiwacze skarbów lub tratwy. Faza zatapiania wyspy, kiedy usuwa się z planszy jedną z płytek i w tajemnicy sprawdza jej efekt. Faza stworów, podczas której rzucamy kością wskazującą, które stworzenia będą się przemieszczały. Każdy z nich wchodzi w interakcję z określonymi elementami, jeśli znajdują się na tym samym polu! Gra się kończy, gdy wszyscy poszukiwacze skarbów zostali uratowani i znajdują się na bezpiecznym lądzie albo gdy gracze odkryją 3. płytkę wulkanu. Uczestnicy sumują wartości punktowe na swoich uratowanych poszukiwaczach skarbów. Zwycięży osoba, która zdobyła najwięcej punktów!

Coś o Planszówkach

Coś o Planszówkach

Gambit TV

Gradanie

Gralaktyka

Młody Giercownik

Młody Giercownik

On Table

On Table

Przystanek Planszówka








































© 2024-2026 jakaplanszowka.pl | Szablon graficzny: W3layouts
ulubiona! to jest to co wybiorę (9 / 10)
Przygotowanie
W grze Survive the Island (tytuł z jakiegoś powodu nie został przetłumaczony, mimo że sama gra została wydana po polsku) nie ma za wiele elementów. Jest plansza, kafelki które się na niej rozkłada, są figurki trzech gatunków potworów, są tratwy oraz po 10 pionków na gracza. Widać, że cała zawartość jest konkretna, masywna i dobrze przemyślana. Początkowo w pudełku była na to wszystko dopasowana wypraska, natomiast w ostatnich wydaniach postawiono na ekologię i znaczniki są w papierowych torebkach. Z rozłożeniem jest nieco zachodu, bo trzeba wszystkie kafelki rozłożyć losowo na mapie, a gracze potem rozkładają również wszystkie swoje pionki. Na każdym pionku jest na spodzie numer - i podczas jego wykładania jest jedyny moment, aby to zapamiętać - co jeszcze spowalnia przygotowanie. Każdy gracz otrzymuje też świetną kartę pomocy, na której przedstawiono chyba wszystkie zasady gry. Super! Czytelności nie brak też ikonom - bo na spodzie każdego kafelka jest informacja, co on robi. Przykładowo spray w butelce pozwala przepędzić smoka morskiego albo rekina.
Gra
Grając w Survive the Island mamy w swojej turze trzy kolejne kroki, ale trzeba pilnować siebie i innych, by o którymś nie zapomnieć. Naszym celem jest uratować jak najwięcej pionków - poszukiwaczy - które rozrzuciliśmy po wyspie. Wartości odpowiadają skarbowi, który pionek niesie i ich suma wskazuje zwycięzcę. Czasem lepiej szybko uratować wysoko punktowane figurki niż skupiać się na wszystkich. Pierwszy krok to ruch pionkami. Potrafią one chodzić po lądzie i manewrować tratwą. Co prawda pływają też samodzielnie w wodzie, ale najsłabiej. Zatem najlepiej wrzucić swoich ludzi na tratwy i dopłynąć do jednej z czterech bezpiecznych przystani. Drugi krok to powolne zalewanie wyspy. Zabieramy kolejne kafelki, zaczynając od plaży, potem lasu, a kończąc na górach. Niektóre kafelki są negatywne i sprowadzają w ich miejsce potwory albo wiry, inne są pozytywne - te możemy zachować i wykorzystać (gdy na przykład będzie potrzebna pomoc delfina). I w tym momencie widać, że gra ma nieco negatywnej interakcji. Pionek, który stoi na zabranym kafelku, ląduje bowiem w wodzie. Będzie to raczej pionek przeciwnika. Trzeci krok to rzut kością i przemieszczenie wybranego przez siebie potwora. Tu negatywna interakcja wchodzi na całego. Bowiem na pożarcie tego topiącego się pionka wysyłamy rekina. Chociaż jest taki kaiju, który potrafi też pomagać, bo może przepchnąć pionki na pole bliżej tratwy. W każdym razie gra daje dużo emocji i rozgrywka jest bardzo dynamiczna. Jedyny minus jaki nam wyszedł w praktyce, to niewielka stabilność tratew - gdy ludziki z nich czasem wypadają, to widać jakie numery mają na spodzie. Ale gra jest u mnie w rankingu bardzo wysoko. Dobra regrywalność - za każdym razem będzie nieco inaczej. Wykonanie i czytelność zasad, klimat, emocje czy stosunkowo dobra cena, to wszystko jest na plus.